sobota, 9 września 2023

Złoty koncert Filharmonii Śląskiej.

 


Wczoraj (8 września) miałem ogromną przyjemność zagrać koncert Henryka Mikołaja Góreckiego z Filharmonią Śląską w "Złotym koncercie" w nietypowym miejscu: westybulu Urzędu Marszałkowskiego. Miałem też okazję posłuchać całego koncertu w wykonaniu kameralnego składu śląskich filharmoników i muszę powiedzieć, że był to koncert znakomity! Lekki program, w którym znalazł się i Mahler, i Piazzola, i Beethoven i muzyka filmowa wykonany został po mistrzowsku. Przede wszystkim zachwyciło  wysmakowane brzmienie smyczków. Wykonana na koniec "Orawa" Kilara była chyba najlepszym wykonaniem słyszanym przeze mnie, a kilka wykonań już przecież w życiu słyszałem. 

Wielkie brawa dla Yaroslava Shemeta, który jest nie tylko dyrygentem symfonicznym dobrze "organizującym" wykonania wielkich dzieł, ale fantastycznym muzykiem, który inspiruje każdy skład, mały i duży. 

Jestem też pod wrażeniem "komercyjnej" strony tego przedsięwzięcia: lekki koncert okazjonalny, w dużym stopniu skierowany do sponsorów i publiczności, która być może może na co dzień w Filharmonii nie bywa, na najwyższym poziomie wykonawczym. Bo to prawdziwa sztuka sprzedać dobry produkt! 

IV Świętokrzyskie Dni Muzyki Dawnej. Zieleński i Francuzi w Jędrzejowie.

 


Sztandarowy projekt tegorocznego festiwalu.
Muzyka Zieleńskiego to prawdziwy fenomen. Jeden z najwspanialszych przejawów stylu weneckiego w muzyce; tak pod względem bogactwa i wspaniałości utworów polichóralnych, jak i wokalno-instrumentalnej wirtuozerii dyminucyjnej. Pokazuje to, jak bardzo styl włoski był obecny w XVII-wiecznej Polsce. Zieleński być może nigdy Polski nie opuścił, a przecież można znakomicie jego muzykę zestawić z utworami Gabrielich. 
Zespół "Traversées Baroques" pod dyrekcją Etienne Meyera i wirtuoza cynku - Judith Pacquier zajmuje się muzyką mistrza z Łowicza już długo. Tym razem - dzięki inicjatywie s. Hanny Szmigielskiej OSB udało się włączyć do programu młodzieżowy chór z Głubczyc (Angelus cantat pod dyr. Tadeusza Eckerta).

Udało się chyba zbudować wielki i ważny polsko francuski projekt. Aż cztery koncerty w ramach festiwalu.  Ale oczywiście, najważniejsza jest wspaniała i okazała muzyka, dla której jędrzejowskie opactwo okazało się idealnym miejscem.

IV Świętokrzyskie Dni Muzyki Dawnej. Corina Marti i Andreas Böhlen w Starej Zagości. Czwartek 6.09.2023

 Przepiękny romańsko-gotycko-XIX-wieczny kościół w Starej Zagości, który bardzo miło wspominam po zeszłorocznym koncercie ponownie gościł muzykę kameralną. To miejsce gościnne dla muzyki i muzyków, aż dziw, że do tego uroczego kościoła wśród zielonych pól przybywa tak ciepła, uważna, świetna po prostu publiczność


Gwiazdy naszego festiwalu: Corina Marti i Andreas Böhlen zaprezentowali kolorowy i zróżnicowany program muzyki XVI wieku. To dwoje artystów o fantastycznym temperamencie. Corina Marti grała na kopii wczesnego, XVI-wiecznego klawesynu. Soczyste grona dyminucji, wykonywane na takim instrumencie, przypominają bardziej brzmienie psałterium, harfy czy cytry. Andreas Böhlen to zaś prawdziwy mistrz pisanej i improwizowanej dyminucji. Gra bez żadnych ograniczeń tempa i, w każdym wypadku, zrozumiały jest cel każdej nuty. A do tego, jakie zadęcie. Klarowne, a jednocześnie miękkie, pełne i piękne. Wydobywane jakby z pominięciem fizycznych ograniczeń aparatu wykonawczego (wiem, że to niezgrabne zdanie, ale inaczej nie potrafię tego wyrazić...) Zachwycająco... 



Cieszę się już na nasz wspólny koncert w niedzielę 10 września. 

poniedziałek, 4 września 2023

IV Świętokrzyskie Dni Muzyki Dawnej. Południowa Ameryka w kościele akademickim. 4.09.2023

 Kolejny świetny wieczór zaproponowany przez naszych gości z Francji. Tym razem, spotkanie z muzyką iberyjską, częściowo pochodzącą z Ameryki Południowej. Zakładając, że utwory z kontynentu europejskiego przybywały do Ameryki wraz z misjonarzami, była to piękna prezentacja repertuaru, który mógł być grany w "Amerykach". Zafrapowała mnie możliwość wykonania zdobionej, recytatywnej partii prawej ręki iberyjskich tient na cynku! 

Kilka zdjęć, które zamieszczam poniżej chyba nieźle pokazuje atmosferę tego koncertu ...









niedziela, 3 września 2023

IV Świętokrzyskie Dni Muzyki Dawnej. Madrygały u Sienkiewicza. Niedziela 3.09.2023

 Czy dworek Sienkiewicza okaże się gościnny dla muzyki renesansu? Jak najbardziej!

Dzisiaj mogliśmy zobaczyć drugą - świecką odsłonę - muzycznej podróży przez europejski renesans tria w składzie Dagmar Šašková (mezzosopran), Judith Pacquier (cynk) i Laurent Stewart (klawesyn). W programie znalazły się angielskie i włoskie madrygały (aż po Monteverdiego). Muzycy wspaniale bawili razem ze szczelnie wypełniającą dworek publicznością lekką, choć jakże wyrafinowaną muzyką. Dla mnie - jako klawesynisty - szczególnie interesujące było posłuchanie znakomitej realizacji partii klawesynu (continuo, albo realizacja struktury harmonicznej wielogłosowych madrygałów czyli takie proto-continuo) Laurenta Stewarta. 

Mam nadzieję, że kilka zdjęć z próby i jedno z koncertu (nie chciałem muzykom przeszkadzać, a zresztą sam świetnie się bawiłem) dobrze odda atmosferę tego koncertu. 













W koncertach biorą też udział uczestnicy Akademii Kielcensis. Tym razem brawurową interpretację dzikiej i "wyposażonej" w okrutny tekst Arii di Passacaglia Frescobaldiego zaprezentowała Natalia Kierakowicz (z ognistym, fantazyjnym i rozdyminuowanym towarzyszeniem Laurenta Stewarta). 





sobota, 2 września 2023

IV Świętokrzyskie Dni Muzyki Dawnej. Monteverdi i Meyer w synagodze. Sobota 2.09.2023


 W tym roku nie będę na wszystkich festiwalowych koncertach. Zresztą, odbywają się w różnych miejscach i to nie tylko w regionie świętokrzyskim. 

Po raz drugi w życiu słuchałem koncertu w kieleckiej synagodze i po raz drugi jestem urzeczony atmosferą tego miejsca, przekształconego architektonicznie w stylu socrealistycznego neoklasycyzmu i okrutnie doświadczonego przez historię. Atmosferą, ale również akustyką, która okazała się idealna dla brzmienia XVII wiecznej muzyki. Trójka muzyków: Dagmar Šašková (mezzosopran), Judith Pacquier (cynk) i Laurent Stewart prezentując muzykę religijną Monteverdiego przeplataną współczesnymi impresjami Etienne'a Meyera stworzyła piękny wieczór, przenosząc nas w świat wyrafinowanej i wysmakowanej muzyki pełnej zadumy, ciszy. Muzyki pozbawionej wszelkiej wulgarności. Niebiańskiej. Chyba najbardziej zachwyciła Dagmar Šašková (mezzosopran), śpiewaczka o ciepłym głosie i fantastycznym wyczuciu frazy. 

Myślę, że kilka zdjęć (zrobionych spontanicznie podczas koncertu) dobrze oddaje atmosferę tego koncertu.