niedziela, 13 sierpnia 2023

Festiwal muzyki dawnej we Lwowie zakończony. Norbert Rodenkirchen, Benjamin Bagby, Vsevolod Sadovyi

 


    Jak mogła brzmieć muzyka śpiewana przez bardów wczesnego średniowiecza? Choć dziś musimy ją rekonstruować za pomocą wyrafinowanego aparatu muzykologicznego, to wierzę, że nawet jeśli brzmiała trochę inaczej, to artystom zespołu Sequentia udaje się przywrócić ducha tego jakże dawnego muzykowania: pięknego i pokazującego, jak wiele łączyło dawnych i dzisiejszych artystów. Tragizm losu, nieprzewidywalność fortuny, kruchość ludzkiej egzystencji.

    Opowiedział nam o tym cudowny głos Benjamina Bagby, który akompaniował sobie na średniowiecznej harfie. Cudownie ekspresyjnej gry na dawnych fletach poprzecznych Norberta Rodenkirchena można słuchać i słuchać ... Bardzo ciekawie w tę narrację włączył się ukraiński perkusista, choć nie jestem pewien czy transmisja online (niestety tylko tak mogłem posłuchać tego koncertu)  oddała wszystkie efekty ... 

Trochę zazdrościłem też widzom na sali (ja widziałem niestety tylko transmisję) rzucanych na ekran tłumaczeń niezwykle interesujących tekstów.

Ale transmisja bardzo udana. Pięknie, klimatycznie oświetlona sala lwowskiej filharmonii rozbrzmiewa cudowną, dawną poezją. Wielki koncert, wspaniałe interpretacje: ekspresyjne, a jednocześnie spokojne, wyważone i doskonale piękne. Warto. 

czwartek, 10 sierpnia 2023

Maciej Skrzeczkowski wygrywa


 

Niesamowita wiadomość z ostatniej chwili. Ten młody, niezwykle zdolny klawesynista - Maciej Skrzeczkowski własnie wygrał najtrudniejszy chyba konkurs klawesynowy w Brugii ... Najcieplejsze gratulacje. Brawo !!!

Festiwal muzyki dawnej we Lwowie rozpoczęty. 2023

 


Znowu jestem na festiwalu muzyki dawnej we Lwowie. Mimo wyjących w nocy syren ogłaszających alarm powietrzny miasto żyje na pełnym oddechu i nic nie straciło ze swego uroku. A może nawet jest właśnie tym bardziej piękne i atrakcyjne ...

Tegoroczny festiwal odbywa się pod znamiennym mottem "Ukraina. Muzy nie milczą".

Wzruszający inauguracyjny koncert pamięci założyciela festiwalu, wybitnego znawcy muzyki dawnej i jednocześnie wielkiego przyjaciela Polski i Polaków - Romana Stelmaszczuka. Pisałem o nim tu

Lwowski chór kameralny "Gloria" pod dyrekcją Mariany Ferendowycz zaprezentował bardzo trafnie dobrany program. Anonimowa XVII wieczna liturgia unicka; muzyka cudownie łącząca to, co najpiękniejsze w muzyce Zachodu (przefiltrowany przez doświadczenia Rzeczpospolitej element włoski) i Wschodu. Potem pełne subtelnych barw wokalnych dwa utwory Ołeksandra Kozarenka, zmarłego w tym roku pianisty i kompozytora. Na koniec, cudownie zaśpiewana "Missa Paschalis" Marcina Leopolity. To z kolei lwowski splendor muzyki łacińskiej. Może stylistycznie bardziej na miejscu byłaby obsada solowa, ale śpiewacy "Glorii" zaprezentowali fantastyczne wyczucie zawartych w polifonii renesansowej emocji i spontanicznego budowania formy. To było zachwycające wykonanie. 

Muzy nie milczą. A nam wciąż uczyć się od naszych ukraińskich przyjaciół, że warto niezależnie od tego, co obok nas,  podążać ku pięknu. 

Warto posłuchać chociaż internetowej transmisji. 

Po napisaniu przeze mnie tego tekstu bardzo szybko pojawił się jego przekład na język ukraiński:

Українською мовою