Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PiS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PiS. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 września 2019

Bób, Hummus, Włoszczyzna, Vege

Przez Polskę przetacza się fala świętego oburzenia na Klaudię Jachirę. Za całkiem niewinną trawestację zawłaszczonego i bezustannie nadużywanego przez faszyzująco-nacjonalistyczne bojówki hasła "Bóg, Honor, Ojczyzna".


Nie mamy do siebie i naszej wielkiej historii dystansu. Warto zestawić niewinniutką demonstrację Klaudii Jachiry ze sławną rzeźbą Davida Cernego przedstawiającą sikających do basenu w kształcie obrysu Czech.


Krytyka ze strony prawicy mnie nie dziwi. Dziwi mnie jednak to, jak bardzo opozycja, zwolennicy demokracji dali się w Polsce zepchnąć w kozi róg. Z ogromnym zdumieniem słucham w mediach wypowiedzi demokratów krytykujących Klaudię Jachirę za przesadne i niepotrzebne urażanie PiSu.
Zwróćmy uwagę, że obecni rządcy Polski nie uważają za stosowne krytykować własnych przedstawicieli bawiących się w burdeltatów i wszelką krytykę - przestępstw - przez opozycję określają jako atak.
Tymczasem, opozycja w imię politycznej rozwagi sama blokuje usta śmielszym harcownikom, bo może to jakoś za bardzo i może dostarczy to paliwa PiSowi.
Owszem, dostarczy ... Uważam jednak uciszanie bardziej radykalnych głosów za bezcelowe. Nie wygramy z PiSem jeśli sami będziemy się uciszać.
Dlatego - Klaudię Jachirę - popieram. A choć Honor (prawdziwy, a nie dęty) to dla mnie ważna cnota, to uważam Bób, Hummus i Włoszczyznę za pojęcia wysoce pozytywne !

wtorek, 17 maja 2016

Mitläufer

Jest takie zgrabne niemieckie słowo. Oznacza ono kogoś kto przyłącza się do reżimowego systemu opresji bez przekonania, dla własnej wygody, korzyści materialnych lub świętego spokoju. Istotna jest tu postawa zakładająca wymówienia się od odpowiedzialności za otaczający świat, dokonywaniu czynów podłych, gdyż te są pochwalane przez państwowy aparat. Zawsze uważano, że w Niemczech – kraju o bardzo mocno zakorzenionej tradycji lojalności wobec własnego państwa (jakiekolwiek by ono nie było) – postawa taka jest szczególnie rozpowszechniona. Mitläuferstwem tłumaczono zatem zbrodnie wojenne – przecież pracownicy obozów koncentracyjnych nie podejmowali decyzji, działali zgodnie z obowiązującym PAŃSTWOWYM prawem. Tak samo tłumaczyli się donosiciele z czasów NRD.
Zawsze uważaliśmy, że zasięg mitläuferstwa w Polsce, kraju indywidualistów i opozycjonistów wobec wszelkiej władzy jest przecie niewielki. Szlachetni Polacy oprą się bowiem każdej próbie – wewnętrznego przynajmniej – zniewolenia.

Rządząca obecnie Polską partio-mafia wspiera i buduje system mitläuferski czynnie popierając osoby skompromitowane w czasach stanu wojennego i budując własne zaplecze nie z ludzi ideowych, lecz zwykłych szumowin. Teraz mają okazję rehabilitacji. Mitläuferzy tamtego i dzisiejszego systemu. Kiedyś niewątpliwie okaże się, że zostali „przymuszeni” do popełniania podłości (bo przecież musieli za coś żyć i zapewnić godny byt własnym rodzinom). Przede wszystkim zaś nie robili nic złego, bo takie było prawo i takie były czasy.
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że instytucje, które mitläuferstwa powinny nienawidzić – takie jak kościół katolicki – właśnie taką postawę promują i pochwalają.